Ruby on Rails – krok 1

Nie znajdziesz tu uzasadnienia, czemu RoR, czemu taki a nie inny projekt. Najkrócej: „for fun”
Zaczynam na MacOS. Podobno lepiej i łatwiej niż na Win.

1. Instalacja homebrew. Wchodzimy na stronę:

brew.sh

Kopiujemy polecenie do terminala i jedziemy

2. Czas na rbenv (zarządca wersjami Ruby). Wpisujemy w terminalu:

 Brew install rbenv ruby-build 

3. I niech ruby działa zawsze przy odpaleniu terminala:

 echo 'if which rbenv > /dev/null; then eval "$(rbenv init -)"; fi' >> ~/.bash_profilesource ~/.bash_profile 

4. Instalka Ruby:

  rbenv install 2.2.3rbenv global 2.2.3  

Sprawdzenie, jaką mamy wersję Ruby:

   ruby - v  

5. Instalka Ror

gem install rails -v 5.1.6 <br>
rbenv rehash 

Sprawdzenie wersji rails:

   rails —version   

6. Nowy projekt:

a) Stworzy nowy katalog i w nim projekt

rails new Books 

b) Nowy projekt w aktualnym katalogu.

rails new .

Teraz z terminala wchodzę do katalogu z projektem i:

 rails server 

Wchodzę przez przeglądarkę na podany adres (u mnie: http://0.0.0.0:3000)

7. W moich zabawach będzie obecny Bootstrap.

Do pliku gemfile wstawiam:

 gem "twitter-bootstrap-rails" 

Z konsoli uruchamiam:

bundle install 

i:

rails generate bootstrap:install static 

Sandbox

Jeśli jesteś programistą i kochasz się uczyć to jesteś w dobrym miejscu. Tak sobie ostatnio pomyślałem. Wyzwania na każdym kroku, szybko zmieniająca się technologia, ogrom możliwości rozwoju.
 
Z drugiej strony rutyna w pracy (chyba nikt nie robi mega interesujących i wciągających rzeczy przez 100% czasu). Czeka na nas pułapka znudzenia, wypalenia, braku nowych wyzwań. Dlatego sandbox, tutaj jest moje miejsce na eksperymenty, na robienie rzeczy z których nie będzie pieniędzy (przynajmniej od razu 😉 ), spojrzenie na rzeczy  wykorzystywane w innych “obozach” programistycznych. Ale też rzeczy bliskie technologii .NET a nie wykorzystywane przeze mnie na codzień. Moje prywatne laboratorium.
 
Jeśli trafiłeś, na wpis oznaczony sandbox, bądź ostrożny. W tych tematach jestem początkujący, a opinie są moje, subiektywne, nie podparte doświadczeniem produkcyjnym.